Archive for Czerwiec, 2013

Co to będzie ?

No to się zaczęło. Na hasło rzucamy robotę i jedziemy na długą wycieczkę . „Co Wy robicie , nie szkoda pracy , co będzie po powrocie , macie już swoje lata itp.” słyszymy zbyt często. Sprawa faktycznie wygląda nieco kiepsko . Zostawienie stabilnej sytuacji zawodowej , ponowny start zawodowy koło 50 -tki nie zachęca do wyjazdu . Ale jak się powiedziało A to wypada kontynuować. No cóż, najwyżej po powrocie zostaną wspomnienia o podróży nad miską ziemniaków z cebulą. Tak więc wbrew zdrowemu rozsądkowi, zrywając więzy stabilizacji pchamy pomysł do przodu. Najbardziej będzie szkoda zamrożonych kontaktów z rodziną i ze znajomymi . W końcu dwa lata bez spotkań zrobi swoje.

Czas leci

Minął kawał czasu od ostatniego wpisu , ale cóż plany to jedno, a życie to drugie . Ten poślizg potwierdza tylko sens projektu – w końcu wszystkie poważne przedsięwzięcia powinny mieć obsuwę . Ale po raz pierwszy sprawa nabiera rozpędu . Ja zamykam bieżące interesy, Grażyna żegna sie z pracą. Powstał też zarys podróży – taki mocno ogólny szkic. Resztę wymyślimy po drodze. Powoli kompletujemy sprzęt na podróż, sprawdzamy czy spełnia nasze oczekiwania . Bardzo pouczający był test karimat zimą przy – 20 st . Te , które posiadaliśmy nie zdały egzaminu, więc musieliśmy kupić nowe. Pierwszy kontynent ma być pokonany rowerem – tanio , kontakt z mieszkańcami i pewne poczucie wolności. Jak będzie dalej czas pokaże .