Dzień na końcu świata

Poranek na końcu świata  przywitał nas słoneczkiem. Choć ciągle   żyjemy w czasie europejskim to wstawało się całkiem rześko. Miasteczko ma swój urok . Kilkaset domów położonych w zatoce wśród  ośnieżonych szczytów. Nawet w zatoce kapitan zaparkował  i poszedł na piwo z 20 lat temu co widać na zdjęciu kutra. Ludzie bardzo pomocni i tolerancyjni . Starają się jak mogą zrozumieć nasz hiszpański. Wielkie dzięki dla naszych nauczycielek hiszpańskiego. Uzupełnialiśmy zapasy . Nawet zakup pół litra benzyny na stacji benzynowj spotkał się ze zrozumieniem.ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: