Archive for Styczeń, 2014

Carretera cdn..

 

Droga przez Chile nadal zachwyca . Masę wodospadów , potężne drzewa, rzeki . Wspaniała bujna roślinność. Co prawda połowę czasu pada deszcz i wieje słaby wiatr, ale i tak jest pięknie . Powoli zaczynamy zwalniać tempo życia i być podróżą . Choć po raz pierwszy mój rower zanotował prędkość 77 km/h . Wygrałem wyścig z ciężarówką . Droga czasami asfaltowa, czasami kamienista, ale nabieramy tempa.

 

Główny szlak rowerowych wypraw jest godzien uwagi. Teraz już codziennie mijamy ,,Stada rowerzystów ” . Wieść lokalna niesie o dwóch innych Polakach na szlaku , ale nie było okazji ich spotkać . Ostatnio pobiliśmy rekord szukania miejsca na nocleg . Normalnie szukanie zajmowało do 11 km, ale tym razem prawie 30 km .

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

 

A czasem takie podjazdy

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Obrazek

 

I takie kwiatki

ObrazekObrazekObrazek

To są drogowskazy w kraju tyle co ma Europa

ObrazekObrazekObrazek

 

Reklamy

Każdy krasnal znajdzie domek

Obrazek

Ach jeszcze dwa bo te są zemną

ObrazekObrazek

Nasz drugi tekst w gazecie

Image

Wspaniałe i przekiękne miejsce

Wynajęliśmy kajaki i poszliśmy za wyobraźnią

P1080748 P1080750 P1080751 P1080752 P1080753 P1080754 P1080755 P1080757 P1080759 P1080760 P1080765 P1080767 P1080768 P1080769 P1080771 P1080772 P1080774 P1080776 P1080778 P1080779 P1080780 P1080785 P1080790 P1080793 P1080796 P1080798 P1080802 P1080810 P1080812 P1080816 P1080818 P1080829 P1080834 P1080837 P1080843 P1080848 P1080852 P1080870 P1080873

Carretera

 

Tak więc dotarliśmy do tego miejsca . Nareszcie są drzewa , rzeki i piękne widoki. W drodze do tego miejsca towarzyszyły nam wspaniałe dwa pasterskie psy . Wierne o czułym spojrzeniu. Teraz mamy wodę prawie na zawołanie , noclegi w gajach różanych . Jest jak w opowieściach słyszanych od dwóch miesięcy.

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Do Carretera

 

No i tak walcząc z wiatrem, górami brniemy do tej wymarzonej krainy gdzie jest raj dla rowerzystów.

 

Po drodze widzimy zupełnie nierealne znaki o drzewach ( ostrzeżenie o wietrze na pustyni). Mijamy piękne jeziora , robimy faworki , mijamy piękne osty . A czasami mijamy statki w środku miasta. Droga ciągnie się górami przez miejsca gdzie padają meteoryty, a na lokalnych skałach wylegują się wiewióro-kangury . A całą drogę towarzyszą nam dwa przemiłe psiaki Chile i Chico, bo w końcu gdzieś na końcu tej drogi jest ta kraina marzeń.

ImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImage