Praca

No i stało się. Popłynęliśmy finansowo i musiałem nająć się do pracy .Dniówka koło 100 boliwianos . Robota jak robota, jakoś leci. Najgorsze jest to żucie liści koki i picie 96 procentowego spirytusu. Koledzy na szychcie są spoko . Na razie tylko łopata i pchanie wózka, ale jak się wciągnę w robotę to pozwolą mi przygotowywać ładunki wybuchowe.

P1130352

Reklamy

Comments on: "Praca" (2)

  1. Brak słów na komentarz ,wracajcie do domu .Kupimy bilety.Pozdrawiamy !!!

  2. PawełP said:

    No dobra, jak tak to zaczynamy w rodzinie akcje wysyłania paczek z prowiantem 😉
    Tylko mi nie wracać !
    🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: