Birma – czas zacząć

Birma, Birma, Birma – każdy powtarza jak zaklęcie . Skoro jesteśmy niedaleko to zobaczymy co  to za skarb. W ambasadzie kolejka po wizę olbrzymia. Cały dzień poszedł na złożenie papierów . Ludzie  ogarnięci totalną histerią przyjazdu do Birmy masowo starają się ją zwiedzić. Z Chian Mai autobusem jeden skok,
a potem spacerek z Thai przez most i jesteśmy w Birmie . Sama odprawa graniczna dość spokojna i przyjemna. Za granicą od razu widać różnicę zamożności po dość czystej i zadbanej Tajlandii tutaj lekko syficznie .
Całości dodaje kolorytu specyficzny lokalny zwyczaj życia i plucia gdzie popadnie przez mieszkańców .  Czerwone plwociny zlegają każde wolne miejsce na tej ziemi. Nocleg znajdujemy dość sympatyczny, ale na pewno za drogi jak na Azję . Spacerek po malutkiej wiosce zwiększa wrażenie totalnego syfu . Sami mieszkańcy bardzo sympatyczni i zaskoczeni wizytą obcokrajowców . Co jakiś czas pozuję do zdjęcia robionego przez lokalsów. Drogą lądową do Birmy przybywa niewielu turystów , więc każdy budzi zainteresowanie.  Ceny za transport do Rangun na tak zwane oko . Gość patrzy na Ciebie i ocenia ile można wycisnąć. Rano szukamy na żywioł transportu i znajdujemy dość tani bus.

P1000615DSCF0086P1000617DSCF0091DSCF0093P1000629P1000635P1000648DSCF0113

Pojazdy w Birmie to prawdziwe dzieła sztuki technicznej

DSCF0116

W pokoju miała być gorąca woda – nawet terma była – ale nie działała . Po trzech interwencjach w hotelu dostaliśmy zestaw zastępczy

DSCF0115

Czajnik , wiadro , miskę   – taki zestaw zrób to sam

DSCF0139

Droga ciągnie się przez góry w niemiłosiernym korku

DSCF0146DSCF0149

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: